Antysemickie mityAntysemityzm

19.01.2014

23 procent badanych uważa, że w przeszłości miały, lub raczej miały, miejsce porwania chrześcijańskich dzieci. 22 procent jest przekonanych, że na współczesnych Żydach ciąży odpowiedzialność za śmierć Chrystusa. To wyniki badania przeprowadzonego w ubiegłym roku przez dr hab Michała Bilewicza i dr Mikołaja Winiewskiego.

63 procent osób biorących udział w badaniu wierzy w istnienie "żydowskiego spisku", 67 procent sądzi, że "Żydzi dążą do poszerzenia swojego wpływu na świat", a 44 procent, że "rządzą światem". Jednocześnie ponad 40 procent badanych uważa, że to Żydzi rozpowszechniają na świecie pogląd o antysemityzmie Polaków.

W ciągu ostatnich lat stopień antysemityzmu w polskim społeczeństwie niewiele się zmienił, przy czym obecnie nie jest on ściśle powiązany z religijnością Polaków. - Jest to zrozumiałe, bo Kościół wskazuje obecnie innego wroga: postępujące zeświecczenie, liberalizację obyczajów, środowiska homoseksualne i LGBT. Jest nawet taka teza prezentowana przez Adama Ostolskiego, socjologa związanego z Krytyką Polityczną, że w Kościele nastąpiła "judeizacja geja" - mówi cytowany przez GW Michał Bilewicz.

W ubiegłym tygodniu w sandomierskiej katedrze z okazji Dnia Judaizmu w kościele katolickim odsłonięto po latach kontrowersyjny obraz Karola de Prevot przedstawiający mord rytualny chrześcijańskich dzieci dokonany przez Żydów. Obok obrazu powieszono tabliczkę informującą, że Żydzi nie mogli dokonać takiego czynu, ponieważ zabrania im tego religia. Odsłonięcie obrazu mimo to wzbudziło pewne kontrowersje, szczególnie za granicą.

Jeszcze większe kontrowersje budzą kolejne decyzje polskich prokuratur, które umarzają sprawy związane z ewidentnymi przejawami antysemityzmu. W ubiegłym roku prokurator Dawid Roszkowski z Białegostoku w swastyce ujrzał symbol szczęścia i pomyślności, a nie faszystowskiego systemu i odmówił wszczęcia postępowania w sprawie graffiti ze swastyką. Również w ubiegłym roku Sąd Rejonowy w Chorzowie uznał, że 30-latek chodzący po mieście w koszulce ze swastyką nie popełnił przestępstwa, bo nie propagował w ten sposób faszyzmu. W tym samym czasie kielecka prokuratura umorzyła dochodzenie w sprawie znieważenia jednego z lokalnych biznesmenów. Uznano, że określenie "żydowskie ścierwo", skierowane przez internautę wobec poszkodowanego, nie jest obraźliwe. Takie są po prostu uwarunkowania kulturowe.

W ubiegłym roku dochodziło też do dewastacji żydowskich cmentarzy, niszczenia nagrobków. Niedługo po uroczystych obchodach rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim ktoś namalował przy wejściu na kopiec Anielewicza "Jude raus".

Ostatnia decyzja prokuratury, tym razem w Poznaniu, to umorzenie postępowania w sprawie kibolskich okrzyków na stadionie. "Waszym domem Auschwitz jest, cała Polska o tym wie, że czerwona armia ta cała pójdzie do pieca!", "Jazda z Żydami!", "Do gazu!" - te hasła, zdaniem prokuratury, służą do dopingu i chociaż ich ocena jest negatywna to nie dopatrzono się tu antysemityzmu, a jedynie "zakorzenienia pewnych określeń w środowisku kibiców piłkarskich."