Badanie antysemityzmuAntysemityzm

14.05.2014

Ponad jedna czwarta dorosłych to antysemici - tak wynika z badania przeprowadzonego przez ADL (Ligę Przeciwko Zniesławieniu). 26 procent ankietowanych uznano za "głęboko zainfekowanych" postawami antysemickimi. Wyniki badań opublikowano we wtorek, a przeprowadzono je na grupie 53 100 osób ze 102 krajów na całym świecie.

Najmniej antysemickim krajem, według ADL, jest Laos (0,2 procent), najbardziej zaś terytoria Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy (93 procent).

Respondentom zadawano pytania wiążące się z antysemickimi stereotypami. Jeżeli uznali przynajmniej sześć z jedenastu twierdzeń za prawdziwe, uznawano, że kierują się antysemickimi uprzedzeniami.

W Polsce 62 procent osób poparło tezę, że "Żydzi wciąż zbyt wiele mówią o tym, co im się przydarzyło w czasie Holokaustu". Najrzadziej (16 procent) Polacy zgadzali się ze stwierdzeniem, że "Żydzi są odpowiedzialni za większość wojen." Poziom antysemityzmu w naszym kraju według raportu ADL wynosi 45 procent.

Najwięcej postaw antysemickich jest na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej - 74 procent. W Europie Wschodniej - 34 procent, w Europie Zachodniej - 24 procent, a w obu Amerykach - 19 procent.

Swoje badania na temat polskiego antysemityzmu w ubiegłym roku przeprowadzili również Michał Bilewicz i Mikołaj Winiewski. 23 procent badanych uważało, że w przeszłości miały, lub raczej miały, miejsce porwania chrześcijańskich dzieci. 22 procent było przekonanych, że na współczesnych Żydach ciąży odpowiedzialność za śmierć Chrystusa. 63 procent osób biorących udział w badaniu wierzyło w istnienie "żydowskiego spisku", 67 procent sądziło, że "Żydzi dążą do poszerzenia swojego wpływu na świat", a 44 procent, że "rządzą światem". Jednocześnie ponad 40 procent badanych uważało, że to Żydzi rozpowszechniają na świecie pogląd o antysemityzmie Polaków.

Co drugi uczeń warszawskiej szkoły średniej byłby niezadowolony, gdyby odkrył, że w rodzinie ma osobę pochodzenia żydowskiego - to z kolei wynik badań przeprowadzonych w ubiegłym roku na zlecenie GWŻ w Warszawie przez Instytut Badania Opinii Homo Homini.