Kibice odwołują się od wyrokuAntysemityzm

29.01.2014

- Z hasła "Hamas, Hamas, Juden auf den Gas!" nie rozumiem dwóch pierwszych słów. Jak krzyczałem, domyślałem się, co znaczy "gas". "Juden" nie było mi znane - mówił przed sądem jeden z kibiców Legii, skazany za antysemickie hasła wznoszone podczas meczu. Część kibiców nie zgadza się z karą nałożoną na nich w październiku 2013 i odwołuje się od wyroku, zgodnie z którym mieli m.in. obejrzeć "Cud purymowy" Izabelli Cywińskiej.

"Hamas, Hamas, Juden auf den Gas" krzyczało w kwietniu 2011 siedemnastu kibiców podczas meczu Legii Warszawa z Widzewem Łódź. 8 października 2013 r. warszawski sąd wydał w tej sprawie wyrok. "Oskarżeni skazani zostali na kary ograniczenia wolności polegające na potrąceniu części wynagrodzenia za pracę albo na obowiązku wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne," informował wtedy rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Ale to nie wszystko. Kibice musieli również obejrzeć film Izabelli Cywińskiej "Cud purymowy".

Prokuratura prowadziła dochodzenie w sprawie kibicowskich okrzyków przez prawie rok. W marcu 2012 skierowała do sądu akt oskarżenia. 23 sierpnia 2012 Sąd Rejonowy dla Warszawy Śród mieście sprawę umorzył "wobec stwierdzenia, iż czyny wskazane w akcie oskarżenia nie zawierają znamion czynów zabronionych z art. 256 § 1 kk. W uzasadnieniu ww. postanowienia Sąd uznał, iż skandowanie tego rodzaju haseł nie stanowi przestępstwa nawoływania do nienawiści na tle różnic wyznaniowych i narodowościowych." Prokuratura z taką decyzją się nie zgodziła i ją zaskarżyła. Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił postanowienie o umorzeniu i przekazał sprawę sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia. Od wyroku, który zapadł 8 października część skazanych się odwołała.

Cytowani przez GW kibice tłumaczyli się w taki sposób:

- "Żydzi do gazu" było pod adresem kibiców Widzewa, nie narodu żydowskiego. Wiem, że hasło jest skandaliczne. Chcę przeprosić. Myślałem, że to chamski doping na przeciwną drużynę. Dopiero jak przemyślałem, wiem, że uraziłem cały naród.

- Wiem, że Żydzi byli mordowani w komorach gazowych. Skandowałem przeciwko kibicom Widzewa. Kojarzą się oni w środowisku kibiców jako klub żydowski, nie wiem dlaczego. Nie wiedziałem, że to przestępstwo.

- Wiem, co znaczy to hasło, ale krzyczała cała trybuna. Krzyczałem: "Humus, Humus...". Nie chciałem, żeby ktoś zauważył, że nie dopinguję drużyny. Parę razy widziałem, jak innym zwracano uwagę. Kogoś się szturchało albo mało kulturalnymi słowami mówiono, że jak się jest na meczu, to się krzyczy.

- Raz krzyknąłem. Znam historię narodu żydowskiego i jego losy podczas II wojny. Ale hasła nie zrozumiałem, jedynie słowo "gas". Po pierwszym okrzyku zorientowałem się, o co mogło chodzić. Nie zrozumiałem "Juden" i "Hamas". Było to śpiewane w wielkim hałasie (...). Nie rozumiałem, bo to było po niemiecku.

- Krzyczałem, co mi się wydawało: "Awas, awas, Juden anty gas!".

Od wyroku odwołało się pięciu kibiców. Data rozprawy nie jest jeszcze znana.