Po wyborach prezydenckichOpinie

26.05.2015

W niedzielę w Polsce odbyła się druga i rozstrzygająca tura wyborów prezydenckich.

Prezydentem elektem, do chwili zaprzysiężenia czyli do 8 sierpnia, został Andrzej Duda. Polityk o PIS-owskim rodowodzie, głoszący festiwal zmian i reform, aby wszystkim Polakom żyło się lepiej. Jak sam podkreślił w swoim wystąpieniu, zaraz po ogłoszeniu wyniku wyborów, chce być prezydentem wszystkich Polaków, ale czy tak rzeczywiście będzie?

Hasła wyborcze to krasomówcze fajerwerki, które łatwo się wypowiada, które wystrzeliwują z wielką mocą i są zwykle atrakcyjne dla większości słuchających, bo tak jak sztuczne ognie, błyszczą przez chwilę i niewiele mają wspólnego z późniejszą rzeczywistością sprawowania urzędu. Trudno jest w tej chwili jednoznacznie stwierdzić, jaki kierunek będzie miała polityka nowego Prezydenta, w kontekście stosunków Państwo a Gminy Żydowskie w Polsce, bo takiego stanowiska czy kierunku jeszcze nie ogłoszono.

Do tej pory kandydat na prezydenta Andrzej Duda ma na swoim koncie niefortunną wypowiedź na temat wydarzeń w Jedwabnem, w której to skrytykował Prezydenta Komorowskiego za stwierdzenie "naród ofiar był także sprawcą" i zarzucił mu używanie określeń, które niszczą rzeczywistą pamięć historyczną. Z drugiej strony żona Prezydenta Elekta, Agata Kornhauser-Duda jest córka Juliana Kornhausera, poety, prozaika i tłumacza literatury o pochodzeniu żydowskim, który ma w swoim dorobku wiersz poświęcony Kieleckiemu Pogromowi Żydów, co pozwala mieć nadzieję, że sprawa Żydów nie jest Andrzejowi Dudzie zupełnie obca i jak sam powiedział w swoim przemówieniu, będzie wsłuchiwał się w głos społeczeństwa i wykazywał większą wrażliwość wyborczą.

Mam nadzieję, że po objęciu fotela prezydenckiego, przyjdzie czas na refleksję i przemyślany dialog ze społecznością żydowską, która jest integralną częścią państwa Polskiego, że kwestie istotne dla Nas, takie jak, wspólna świadomość historyczna, restytucja mienia, czy ochrona zabytków kultury żydowskiej, będą dostrzegane, dyskutowane i wspierane przez Prezydenta, tak jak powinno się to odbywać w każdym głęboko demokratycznym Państwie. Wszystko co nowe, ma swój początek w przeszłości, historia jest siłą ludzkości, a przede wszystkim o sprawach trudnych powinniśmy umieć mówić głośno i bez kompleksów.

Lesław Piszewski
Przewodniczący Zarządu ZGWŻ

fot. Wikimedia Commons